niedziela, 17 listopada 2013

Beginning...

Rozdział I  

~Oczami Amelii~

To już dziś! Są moje urodziny!!
Jest to dla mnie wyjątkowy dzień, ponieważ to moje 18 urodziny. Dziś staję się pełnoletnia. Impreza odbędzie się na plaży w Santa Monica o 19. Będą sami przyjaciele.

Mój telefon zabrzęczał w kieszeni jeansów. Wyciągnęłam go i spojrzałam na ekran.

Od: Emily
Wszyscy goście są już w hotelu.

Emily to moja najlepsza przyjaciółka, zawsze mogę na nią liczyć. Znamy się 10 lat – od podstawówki. Co by się nie stało zawsze będzie przy mnie. Mogę jej powiedzieć o wszystkim, jest niesamowita. 

- Amelko! Przygotowałaś sobie już strój? Zostało Ci tylko 5 godzin do imprezy. - z kuchni dobiegał głos mojej mamy.
- Tak.. tak mamo. Jasne że mam  - szybko odpowiedziałam

O rany zapomniałam ! Zapomniałam, o tym jak się ubiorę?! I co ja teraz zrobię? 
Pobiegłam po schodach na górę, otworzyłam szafę. Zaczęłam wyrzucać wszystko co w niej miałam. 
- Nawet nie wiem czego szukam! - krzyknęłam do siebie zdenerwowana, że mogłam dopuścić do czegoś takiego. 
Wyrzuciłam już wszystkie ciuchy z szafy i nie miałam nic co mogłabym włożyć na dzisiejszy wieczór. Gdy zaczęło zbierać mi się na płacz do pokoju weszła mama z zapakowanym pudełkiem w ręku. 

- Zapomniałaś, prawda? - moja mama za dobrze mnie zna... 
- T... tak. 
- Jesteś za bardzo zabiegana. Odpocznij sobie, ja pojadę po tort i kupię sałatki.
- Dziękuję mamo.. 
 - Nie ma sprawy. A teraz chciałam dać Ci prezent urodzinowy. Kochanie, życzę Ci szczęścia w życiu, spełnienia marzeń, chłopaka który będzie o Ciebie dbał i kochał Cię tak mocno jak ja.  - mówiąc to podała mi pudełko zapakowane w ozdobny papier. 
Odwinęłam go szybko, otworzyłam pudełko i.... zamarłam. W środku była sukienka moich marzeń. W takiej właśnie wyobrażałam sobie urodziny. 
- Skąd? Jak? - nie mogłam wysłowić  się, bo byłam w szoku.
- Słyszałam twoją rozmowę z Emily jak mówiłaś o sukience i przypomniało mi się, że  gdy byłam w centrum handlowym widziałam podobną do jej opisu. Pomyślałam, że ją kupię. A teraz proszę przymierz ją, a ja idę załatwić ostatnie sprawy związane z twoimi urodzinami.
- Kocham Cię mamo, dziękuję ! Jesteś najlepszą mamą na świecie - mówiłam to przez łzy.. byłam wzruszona tym, co inny człowiek może zrobić z miłości do Ciebie. 
  Gdy mama wyszła z pokoju od razu założyłam moją nową sukienkę, a do niej czarne korale i żółtą bransoletkę.
Poszłam do łazienki po żółty lakier do paznokci, by pasowały mi do stroju. Do tego czarne szpilki i GOTOWE!

Gdy mama wróciła była już 18.

- Jesteś gotowa? Musimy już wychodzić.
- Tak mamo. Pójdę jeszcze tylko po telefon.
- Dobrze, tylko się pośpiesz, trzeba jeszcze ozdobić salę. A mamy tylko godzinę.

Dojechałyśmy na miejsce.
 Nie mogłam oderwać wzroku od plaży. Widok był tak niesamowity, że zapierało dech w piersiach.
- To będę najwspanialsze urodziny ever. Już się nie mogę doczekać. - powiedziałam do siebie. 

Śledząc mamę wzrokiem zauważyłam, że wchodzi do chatki zrobionej z bambusów. Wokół niej było pełno kolorowych lampek, a w środku było kilka nakrytych stołów, oraz miejsce na DJ i parkiet do tańczenia. 

- A gdzie tort? - zapytałam zdziwiona mamę. 
- Zostanie wniesiony przez pracowników o 20-tej. 
- Okej. To jeszcze idę się przejść po plaży. 

Szłam wzdłuż plaży patrząc na zachodzące słońce... Kiedy zatonęłam w marzeniach wyrwał mnie z nich dzwonek telefonu. Dzwoniła Emily. 

- Halo? 
- Hej. Już jedziemy. Powinniśmy być za jakieś 10 minut. Szykuj się! 
- Hah, okey. Czekam. 
- To do zobaczenia, buziaki.
- Pa. 

Nadszedł czas wniesienia tortu. Usiadłam na krześle, a wszyscy wstali bijąc brawa. Był ogromny! 3 piętrowy z bitą śmietaną, truskawkami i kawałkami czekolady. Na torcie było 18 świeczek, każda z nich była w innym kolorze. 18! Jak ja na to czekałam! Stanęłam przed tortem, pomyślałam marzenie i  zdmuchnęłam wszystkie świeczki. 

                                                   
Potem wręczano mi prezenty, od Emily dostałam płytę "Take Me Home" - One Direction, kubek z ich zdjęciem i złotą biżuterię. 
Podbiegłam do DJ, podałam mu nową płytę, z której popłynęła ukochana muzyka.
Wszyscy się świetnie bawiliśmy. Dużo tańczyliśmy, śmialiśmy się.
Gdy leciała piosenka ,,Live While We're Young" usiadłam na chwilę, by odpocząć. Usłyszałam piski. Odwróciłam się i zobaczyłam znaną mi osobę. Był to chłopak z blond włosami o pięknych niebieskich oczach. Ubrany był w czarne rurki i luźną bluzkę na ramiączka. 
Stałam oniemiała. Niall Horan stał przede mną. 

- Cześć. Jestem Niall. Akurat przechadzałem się plażą, usłyszałem znajomą piosenkę i wpadłem zobaczyć kto lubi nasze utwory. 
- H... hej. Jestem, jestem Amelia. 
- Ślicznie wyglądasz. - podszedł do mnie i pocałował mnie w rękę. 
Chyba się domyślił, że jestem Directioner, bo na stole obok mnie stał kubek z One Direction. 
- Masz urodziny?  - zapytał. 
- Tak... mam. 
- Mhm. - Niall bez słowa podszedł do DJ wziął od niego mikrofon, łapiąc mnie za rękę posadził na kolanach. Zaczął śpiewać ,,Little Things". Myślałam, że się rozpłynę. W jednej minucie moje największe marzenie się spełniło. Chłopak, którego dotychczas widziałam tylko na ekranie komputera, trzymał mnie za rękę i śpiewał piosenkę patrząc mi w oczy. 
_________________________________________________________________________________

No to mamy pierwszy rozdział. 
Najwięcej głosów uzyskał Niall, czyli będzie on głównym bohaterem opowiadania. 
Podoba się? Liczę na Waszą opinię. :))) 

18 komentarzy:

  1. Cudnyyyyy <3 czekam na nastepny ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie. Już czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super, super, super <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Błagam pisz Dalejjj ! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Jezu, śliczne, piękne, cudowne! pisz dalej!! <3 Twoje pisanie wciąga, nie mogłam się normalnie oderwać! pisz dalej dziewczyno jesteś genialna! aż się rozpłakałam <3 Boże boże boze <333333

    OdpowiedzUsuń
  6. wiec tak, kilka uwag. powinnaś dodawać więcej opisów i trochę zwolnić, bo to naprawdę bez sensu, że przedstawiasz Nialla tak pewnego siebie, tak, że od razu sadza sobie na kolana nieznaną sobie dziewczynę, pomimo, że ma urodziny.. a tak poza tym, to całkiem fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię. :)
      Wzoruję się na tym co się stało podczas trasy koncertowej. :) Było o tym głośno jak Niall za kulisami zaśpiewał fance trzymając ją na kolanach. Jeśli chodzi o opisy... Ostatnio zostałam skrytykowana, że mam za dużo opisów. Więc staram się by nie było ich za mało i za dużo. Jednak dziękuję za opinię, to dla mnie dużo znaczy... Pozdrawiam.

      Usuń
  7. fajny super extra kiedy kolejna część

    OdpowiedzUsuń
  8. Boskie! Bardzo mi się podoba! Mam nadzieję,że już niedługo następny rozdział :) :*** <3
    /Horankowaa <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne. Mnie się osobiście bardzo podoba! Liczę, że najszybciej będzie NEXT! :DD<3 <3 :**

    OdpowiedzUsuń
  10. OMAMUNIU!! JA CHCE NASTĘPNY ROZDZIAŁ! I następne rozdziały niech będą +18. :D:D
    Buziaczkiiiii :*

    OdpowiedzUsuń
  11. ALE SUPER!! PODOBA MI SIE STRASZNIE TWOJ POMYSL!! XX

    OdpowiedzUsuń
  12. Zajebiste cudne idealne piękne NexTtt plisss <3

    OdpowiedzUsuń
  13. czekam na nexta jest super

    OdpowiedzUsuń